O SPORTIS SFC

Sportis KKP to innowacyjny projekt oparty na dążeniu do promocji sportu. Naszym celem jest, aby klub piął się w górę. Chcemy, aby Sportis był rozpoznawalny w całej Polsce. Obecnie występujemy w Ekstralidze kobiet.

01. NAJNOWSZE INFORMACJE

02. KONTAKT

Tomasz Niemyt odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 22-letni pomocnik w przyszłym sezonie będzie bronił barw Zdroju Ciechocinek.
Adam Wiśniewski odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 35-letni pomocnik w przyszłym sezonie będzie bronił barw Victorii Niemcz Osielsko.

TELEFON:   +48 52 506 56 90

EMAIL:      BIURO@SPORTISFC.COM

ADRES:     GRODZKA 19 (II PIĘTRO)

  85-109 BYDGOSZCZ,  POLSKA

Projekt i wykonanie: 

strony internetowe Bydgoszcz

Przed piłkarzami Sportis SFC Łochowo zmagania w rundzie wiosennej sezonu 2021/22. Nie ulega wątpliwości, że w najbliższych miesiącach łochowianie spróbują poprawić zajmowaną obecnie pozycję w IV Lidze, a także powalczyć o najlepszy w historii wynik w rozgrywkach Okręgowego Pucharu Polski. Na kilkanaście godzin przed pierwszym meczem o stawkę o aktualnej sytuacji zespołu rozmawialiśmy z trenerem Robertem Wójcikiem.

 

ROBERT WÓJCIK: ZALEŻY NAM NA WYGRYWANIU JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI SPOTKAŃ

04 marca 2022

Szymon Kołodziejski, Sportis Social Football Club: Praktycznie do ostatniego dnia trwa kompletowanie składu na rundę wiosenną IV Ligi. Czy to oznacza, że w kończącej się przerwie zimowej sztab szkoleniowy wyjątkowo precyzyjnie dobierał zawodników do swojej drużyny?

 

Robert Wójcik, trener Sportis SFC Łochowo: Przede wszystkim w naszym zespole pozostali zawodnicy, którzy stanowią trzon tej drużyny. Polityka klubu prowadzona jest w taki sposób, że skupiamy się na poszukiwaniach młodych piłkarzy. Z drugiej strony jesteśmy w okresie zimowym, w którym o wiele trudniej pozyskiwać perspektywicznych graczy. Aby wyszukać młodych, obiecujących zawodników musieliśmy troszeczkę bardziej zaangażować się w poszukiwania niż zwykle. Do zespołu dojdzie z pewnością kilku młodych piłkarzy, ale należy dodać, że zdecydowanie łatwiej jest wyszukiwać takie talenty w okresie letnim. Z niektórymi piłkarzami doszliśmy już do porozumienia i dołączą do naszego zespołu na rundę wiosenną.

 

Zimą odeszło kilku ważnych zawodników, w tym Adrian Wróblewski i Maciej Słupecki. Rozumiem, że zespół potrzebował pewnych zmian, a odejście tak dobrych piłkarzy nie będzie miało dużego wpływu na poziom gry zespołu?

 

Odeszli chłopacy, którzy byli podstawowymi zawodnikami i napędzali ten zespół. Adrian był z pewnością jednym z czołowych zawodników pod względem mentalnym, poza tym był kapitanem tej drużyny i jego wpływ na zespół był bardzo duży. Maciej Słupecki już od kilku lat należał do czołowych zawodników Sportis. Wiadomo, że życie to nie jest próżnia i należy szukać piłkarzy, którzy w nowej rundzie będą grali na pozycjach Adriana oraz Macieja. Mam jednak nadzieję, że ci nowi zawodnicy również będą spisywać się pozytywnie. Należy dodać, że te odejścia z pewnością powodują jakieś zachwianie w drużynie, ale myślę, że w każdym zespole następują zmiany oraz rotacje i to jest po prostu sytuacja, która ma miejsce we wszystkich klubach. Oczywiście nie jest to dla mnie obojętne, że ta dwójka odeszła, ponieważ byli to dobrzy piłkarze, ale trzeba się przystosować do nowej rzeczywistości i grać składem, którym aktualnie dysponujemy.

 

W przerwie zimowej rozegraliście siedem sparingów, a wyniki tych spotkań były całkiem pozytywne. Czy jest Pan zadowolony z poczynań chłopaków w okresie przygotowawczym?

 

Jestem zadowolony, ponieważ pracuję z tą grupą zawodników już od dłuższego czasu i pewne rzeczy mamy już wypracowane. Ponadto nie schodzimy z jakiegoś przyzwoitego poziomu. Trenuje z nami kilku młodych zawodników, którzy muszą poznać taktykę zespołu oraz to, w jaki sposób gramy, a na to wiadomo, że zawsze potrzeba trochę czasu. Wyniki w sparingach nie są nigdy najważniejsze. Są one oczywiście istotne, ale nie są najważniejsze. Ważniejsza jest sama koncepcja, wprowadzanie nowych piłkarzy do drużyny oraz zgrywanie się zespołu.

 

Zaczynacie rundę meczem pucharowym z Chemikiem, czyli rywalem, z którym graliście ciekawe pojedynki i wygrywaliście już spotkania w swojej historii. Rozumiem, że jest Pan optymistą przed sobotnim pojedynkiem?

 

Zawsze należy patrzeć optymistycznie, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że Chemik należy do czołówki kujawsko-pomorskiej IV Ligi. Rywal ma w miarę stabilną kadrę, gdzie trzon zespołu stanowią zawodnicy dojrzali, o wysokich umiejętnościach jak na tę klasę rozgrywkową. Ponadto ekipa z Bydgoszczy ma stały „zastrzyk” młodych zawodników, którzy z każdym rokiem zdobywają coraz większe doświadczenie i z pewnością w przyszłości będą stanowić o sile tego zespołu. Przede wszystkim jest to bardzo trudny rywal, ale na tym etapie nie ma już łatwych przeciwników. Ten mecz to dobre przetarcie przed rozgrywkami ligowymi, a jeśli chodzi o wynik, to myślę, że jest on sprawą otwartą.

 

Rok temu w 1/8 finału Okręgowego Pucharu Polski odpadliście z Pomorzaninem Toruń. Piłkarze oraz sztab mają świadomość tego, że po pierwsze Sportis nigdy nie przeszedł tej rundy, a po drugie w nagrodę może czekać Was pojedynek z Olimpią Grudziądz, czyli zespołem, który zaszalał w ogólnopolskim Pucharze Polski?

 

Zrobimy wszystko, aby zaprezentować się jak najlepiej. Nie ma co żyć przeszłością i nie ma co myśleć o tym, że jak nigdy się nie udało, to teraz znów się nie uda. Tak nie jest, ponieważ piłka rządzi się swoimi prawami. Każdy rok to jest inne rozdanie, inna dyspozycja zespołu, inni piłkarze i tak dalej… Tak jak powiedziałem, to będzie pierwszy mecz, poprzedzający rozpoczęcie rundy i tak naprawdę to nikt nie wie, jak te pierwsze mecze będą wyglądać. Należy zaznaczyć, że to są zespoły o zbliżonych umiejętnościach, tak więc w tym przypadku zadecyduje z pewnością dyspozycja dnia.

 

Sportis zajmuje siódme miejsce w tabeli z dużą przewagą nad strefą spadkową i jednocześnie z dużą stratą do lidera. Uważa Pan, że w takiej sytuacji piłkarze nie powinni wiosną zwracać większej uwagi na ligową hierarchię, a bardziej skupić się na spokojnym zdobywaniu punktów i możliwości pokazania indywidualnych umiejętności?

 

Na pewno część zawodników ma takie aspiracje, że chciałaby grać w wyższych ligach i tutaj ta wewnętrzna samodyscyplina oraz motywacja będzie wiosną bardzo ważna. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żebyśmy kierowali się tylko pozycją w tabeli. Miejsce i zdobycz punktowa jest, jaka jest. Mamy na tyle wystarczającą liczbę oczek na koncie, że nie powinniśmy mieć większych kłopotów z utrzymaniem, ponieważ nasza przewaga nad strefą spadkową jest bardzo duża. Chcemy się rozwijać, chcemy grać jak najlepiej i chcemy cieszyć oko kibica. Zależy nam na wygrywaniu jak największej ilości spotkań.

 

W ostatnim czasie bardzo często wygrywaliście spotkania w dobrym stylu, a w następnej kolejce przegrywaliście lub remisowaliście mecz, prezentując się na boisku ze słabej strony. Czy spodziewa się Pan, że wiosną gra ustabilizuje się na dobrym poziomie i nie będzie już takich wahań formy zespołu?

 

Chciałbym, aby tak było, ponieważ odbywałem z zawodnikami wiele rozmów na ten temat. Dla mnie jest to niepojęte, że z silnymi przeciwnikami potrafiliśmy grać bardzo dobrze i wygrywać, a jechaliśmy do zespołów, które były za nami w tabeli i nie przywoziliśmy punktów. Dodatkowo przegrywaliśmy również mecze u siebie z teoretycznie słabszymi drużynami. Dyspozycja naszego zespołu w kilku meczach była słaba, a koncentracja niewłaściwa. W efekcie traciliśmy bramki w kuriozalny sposób, po stałych fragmentach gry lub po kontratakach. W tego typu meczach nie byliśmy do końca zdyscyplinowani, nie byliśmy po prostu sobą. Takie sytuacje bolą, ponieważ potraciliśmy bardzo dużo punktów w pierwszej rundzie w spotkaniach, które powinniśmy spokojnie rozstrzygnąć na własną korzyść.

 

Mateusz Góra strzelał zimą wiele bramek. Według trenera forma Mateusza poszła jeszcze w górę i może stać się on liderem zespołu w nadchodzącej rundzie?

 

W ostatnich dwóch tygodniach należy w ogóle jasno powiedzieć, że dyspozycja zespołu zaczęła wzrastać. Indywidualnie Mateusz również prezentuje coraz lepsze umiejętności, ma bardzo duży potencjał i to od niego będzie zależało czy uniknie kontuzji oraz chorób, które ewentualnie mogłyby wytrącić go z rytmu. Mam nadzieję, że całe te pół roku rozegra bez większych problemów zdrowotnych i będzie motorem napędowym tej drużyny.

 

W zimowych sparingach bardzo często powtarzały się nazwiska zawodników, którzy zdobywali bramki. To chyba dobrze, że wykrystalizowała się w składzie taka grupa żelaznych wojowników, na których zawsze można liczyć w kontekście wykorzystywania ataków i zapewniania drużynie punktów.

 

U nas nie ma tak naprawdę lidera, czy zawodnika, który znacząco wybijałby się umiejętnościami nad resztę drużyny. Zdobywanie bramek rozkłada się na większą grupę zawodników. Czy to dobrze? Oczywiście, że chciałoby się mieć w zespole snajpera z prawdziwego zdarzenia, który gwarantuje dużą ilość bramek. Michał Kalitta jest na dobrej drodze, ma najwięcej trafień, jednak z pewnością mógłby pokusić się o lepszą skuteczność, bo tych sytuacji do wykorzystania w polu karnym przeciwnika w poprzedniej rundzie miał sporo. Mamy również innych kreatywnych piłkarzy, którzy potrafią znaleźć się pod bramką rywala i skutecznie zakończyć atak.

 

Na koniec zapytam o skutki tej ogromnej tragedii, która ma miejsce za naszą wschodnią granicą już od kilku dni. W pełni popiera Pan działania Cezarego Kuleszy i reprezentantów Polski, którzy odmówili gry z reprezentacją Rosji w barażu o Mistrzostwa Świata w Katarze?

 

Oczywiście, że tak. Każda przemoc jest złem. Na tej wojnie umierają bardzo często niewinni ludzie, ponieważ dochodzi do brutalnych ataków na ludność cywilną. Cały świat powinien się jednoczyć i być z tymi, którzy doświadczają cierpienia, także w pełni popieram te działania. Jestem przeciwny wszelkim wojnom, wszelkiej agresji, wszelkiemu złu kierowanemu przeciwko drugiemu człowiekowi, tak więc moim zdaniem nie mogło być innej decyzji. Normalny, rozsądny człowiek powinien zawsze w taki sposób myśleć i być wrogiem tego, co przynosi zło.

 

RAZEM TWORZYMY PRAWDZIWĄ #SPORTisFAMILY!

13 sierpnia 2022
Tomasz Niemyt odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 22-letni pomocnik w
13 sierpnia 2022
Adam Wiśniewski odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 35-letni pomocnik w
13 sierpnia 2022
Maksymilian Czarra odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 17-letni pomocnik w
13 sierpnia 2022
Tomasz Niemyt odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 22-letni pomocnik w przyszłym sezonie będzie bronił barw Zdroju Ciechocinek.
13 sierpnia 2022
Adam Wiśniewski odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 35-letni pomocnik w przyszłym sezonie będzie bronił barw Victorii Niemcz Osielsko.
13 sierpnia 2022
Maksymilian Czarra odchodzi ze Sportis SFC Łochowo. 17-letni pomocnik w przyszłym sezonie będzie bronił barw Startu Eco-Pol Pruszcz.