O SPORTIS SFC

Sportis Social Football Club to klub piłkarski założony 2018 roku. Siedziba klubu znajduje się w Bydgoszczy, a zespół rozgrywa swoje  w Łochowie. Jest to innowacyjny projekt piłkarski oparty na dążeniu do promocji sportu.

01. NAJNOWSZE INFORMACJE

02. KONTAKT

Z uwagi na trwającą przerwę w rozgrywkach Ekstraligi kobiet oraz Centralnej Ligi Juniorek do lat 17 w drugi weekend października na boiskach piłkarskich zobaczymy tylko dwa zespoły należące do #SPORTisFAMILY.
Czas na spotkania 10. kolejki kujawsko-pomorskiej IV Ligi! W sobotę o godzinie 14:00 piłkarze Sportis SFC Łochowo powalczą o kolejne zwycięstwo w tym sezonie w wyjazdowym pojedynku z Notecianką Pakość.

TELEFON:  +48 52 506 56 90

EMAIL:     BIURO@SPORTISFC.COM

ADRES:    DŁUGA 16

 85-034 BYDGOSZCZ,  POLSKA

Projekt i wykonanie: 

strony internetowe Bydgoszcz

Za Mateuszem Górą pierwszy rok spędzony w Sportis SFC Łochowo. W wakacje wspominaliśmy w wywiadzie bogatą zagraniczną karierę pomocnika. Dziś skupimy się na obecnych wyzwaniach, stojących przed zawodnikiem oraz całą drużyną. W kolejnej rozmowie z serii SPORTisINTERVIEW skrzydłowy ocenia z własnej perspektywy projekt Sportis, zapowiada ciężką pracę w wakacje, a także opisuje dyspozycję zespołu w ostatnim czasie.

SPORTisINTERVIEW – MATEUSZ GÓRA

25 maja 2021

Szymon Kołodziejski, Sportis Social Football Club: Pewnie pamiętasz, jak po przyjściu rok temu do Łochowa, wspominaliśmy w wywiadzie Twoją bogatą karierę. Mówiłeś wtedy również, że projekt Sportis wydaje się rewelacyjny. Czy po rozegraniu sezonu utrzymujesz to stanowisko?

 

Mateusz Góra, piłkarz Sportis SFC Łochowo: Sportis nadal jest szeroko rozwijającym się projektem. Cały czas podtrzymuję to zdanie, ponieważ to drużyna miała wzloty i upadki, nie samo przedsięwzięcie. My jako zespół w końcu odbudowaliśmy siły i po wielu zmianach chcę wierzyć, że nadchodzi nasz czas. Podsumowując pytanie - projekt Sportis jest rewelacyjny i mocno w niego wierzę! Z kolei największe wrażenie zrobiły na mnie spotkania Sportis Business Club – były to ogromne przedsięwzięcia klubu.

 

W przeciągu sezonu byłeś ważnym ogniwem drużyny. Czy pod względem piłkarskim zaliczasz ten okres do udanych?

 

Jak wspomniałem wcześniej, były wzloty i upadki. Staję przed samosądem i stwierdzam, że stać mnie na więcej i dążę do okazania tego. Przelotne problemy ze zdrowiem, wpasowanie się w drużynę i zaaklimatyzowanie w Bydgoszczy były stanowczo czynnikami mającymi wpływ na moje możliwości. Okres zaliczam jako mierny - teraz dążę do bycia najlepszym.

 

Jakbyś miał wymienić jeden element piłkarskiego rzemiosła, nad którym chciałbyś szczególnie popracować latem, to co to by było i dlaczego?


Siła fizyczna. Nie ma co ukrywać, że polska piłka opiera się głównie na tym elemencie. Jeśli mogę sobie pozwolić na porównanie do zagranicznych rozgrywek - tam czułem się jak ryba w wodzie, ponieważ przeważała technika i szybkość. W Polsce trzeba przysłowiowo „umieć wjechać z bara”, żeby mieć piłkę. Chyba w tym roku, zamiast biletu na wakacje, wykupię karnet na siłownię...

 

Spotkanie z Chemikiem rozegraliście niemal wzorcowo. To był chyba udany wieczór?

 

Zdecydowanie to zwycięstwo nas bardzo podbudowało. Pokazaliśmy sobie wzajemnie, że mamy moc i każdy osobiście czuł się choć trochę spełniony. Do takiej gry dążymy.

 

Wielu piłkarzy w zespole złapało nagle świetną dyspozycję. Chyba dla każdego z Was powrót do dobrej gry był priorytetem.

 

To prawda. Sami zaczęliśmy męczyć się nieudanymi „próbami” gry w piłkę. Wzięliśmy problem na klaty i jak na razie chyba widać rezultat. Szkoda nam zmarnowanych okazji, natomiast nie ma co patrzeć w tył. Przyszły sezon należy do nas!

 

Szkoda właśnie tego wiosennego kryzysu sprzed kilku tygodni, bo Wasza sytuacja mogłaby wyglądać lepiej.

 

Zdecydowanie tak. Na pewno braki kadrowe mają duży wpływ na nasze obecne miejsce w tabeli. Aczkolwiek nie ma co szukać tłumaczenia. W dwóch ostatnich meczach pokazaliśmy, że można wygrywać z dobrymi zespołami taką kadrą, jaką mamy. Teraz liczy się już tylko to, aby w tym sezonie grać i wygrywać jak najwięcej.

 

Łatwiej rozgrywa się spotkania, kiedy wiesz, że zespół nie gra już o żadne priorytetowe cele?

 

Dla mnie osobiście nie ma to wielkiego znaczenia. Presja jest nieodłącznym elementem sportu. Ogólnie rzecz biorąc, awans był naszym celem, jednak liga nas zweryfikowała. Wydaje mi się, że po kilku porażkach z rzędu trochę „siadła nam głowa”. Teraz w końcu weszliśmy na dobre tory i myślę, że będziemy nimi kroczyć.

 

A podoba ci się taki system rozgrywania sezonu ligowego - z podziałem na grupę mistrzowską i spadkową?

 

Szczerze? Nie mam zdania... Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Z jednej strony tak, bo gramy z najlepszymi, z drugiej nie, bo punktów moglibyśmy zdobyć zdecydowanie więcej. Summa summarum - jest mi to obojętne.

 

Która ekipa jest Twoim faworytem do zwycięstwa w Okręgowym Pucharze Polski i jakie dajesz tej drużynie szanse w Pucharze Polski?

 

Moim zdaniem Unia Janikowo. Graliśmy z nimi sparing zimą. Jest to fajnie poukładana drużyna, dobrze grająca w piłkę i przede wszystkim niebojącą się grać. Kto wie, może znów uda się pokonać Zagłębie Sosnowiec.

 

#SPORTisINTERVIEW

#SPORTisFAMILY

05 października 2022
Z uwagi na trwającą przerwę w rozgrywkach Ekstraligi kobiet oraz
05 października 2022
Czas na spotkania 10. kolejki kujawsko-pomorskiej IV Ligi! W sobotę
03 października 2022
Ostre strzelanie w Łochowie! W rozegranym w sobotę spotkaniu 9.
05 października 2022
Z uwagi na trwającą przerwę w rozgrywkach Ekstraligi kobiet oraz Centralnej Ligi Juniorek do lat 17 w drugi weekend października na boiskach piłkarskich zobaczymy tylko dwa zespoły należące do #SPORTisFAMILY.
05 października 2022
Czas na spotkania 10. kolejki kujawsko-pomorskiej IV Ligi! W sobotę o godzinie 14:00 piłkarze Sportis SFC Łochowo powalczą o kolejne zwycięstwo w tym sezonie w wyjazdowym pojedynku z Notecianką Pakość.
03 października 2022
Ostre strzelanie w Łochowie! W rozegranym w sobotę spotkaniu 9. kolejki kujawsko-pomorskiej IV Ligi piłkarze Sportis SFC Łochowo pokonali przed własną publicznością 6-3 Pol-Osteg Pomorzanina Serock. Aż cztery bramki dla